Osiągnięcia Mikołaja Kopernika




Strona główna

Życiorys

Osiągnięcia

Mikołaj Kopernik w XXIw.

Warmińskim śladem Kopernika

Quiz

Bibliografia

Wizytówka


Tu było zdjęcie mikołaja kopernika.



Mikołaj Kopernik jako strateg



Nie wszyscy wiedza, że Mikołaj Kopernik był nie tylko genialnym astronomem, ale również lekarzem i tłumaczem, a poza astronomią zajmował się także matematyką, strategią wojskową, prawem i ekonomią. Znaczną część swojego życia Kopernik spędził nie tylko w Toruniu, Krakowie, Lidzbarku Warmińskim i Fromborku (gdzie mieszkał najdłużej), ale także w Olsztynie. Mikołaj Kopernik przebywał w Olsztynie jako administrator do listopada 1519 r. Jednak 8 listopada 1520 r. ponownie objął tę funkcję. Tym razem jego obowiązkiem nie było, tak jak poprzednio, zasiedlanie gospodarstw, lecz obrona powierzonej mu rezydencji: zamku i miasta. Warmia była wtedy areną konfliktu polsko-krzyżackiego. O zmierzchu 15 listopada 1520 r. w Olsztynie pojawili się uciekinierzy ze zdobytego przez Krzyżaków Dobrego Miasta.



Tu było zdjęcie zamku w Olsztynie.


Kopernik w obliczu zagrożenia napisał list do króla Zygmunta, w którym relacjonuje groźną sytuację i prosi o wsparcie. Pismo kończy słowami: "Pokornie błagamy Wasz Święty Majestat, aby raczył jak najspieszniej przyjść nam z pomocą i wesprzeć skutecznie. Pragniemy bowiem czynić to, co przystoi ludziom szlachetnym i uczciwym; bez reszty oddanym Waszemu Majestatowi - nawet jeśliby przyszło nam zginąć". List nie dotarł do monarchy, bo przejęli go Krzyżacy. Jednak jeszcze w tym samym miesiącu udało się podwoić załogę olsztyńskiego zamku ze stu osób do dwustu. Sprawił to Czech Peryk, który przybył ze swoim oddziałem pieszych do zamku. Od 21 grudnia morale obrońców poprawiła obecność rotmistrza Zbigniewa Słupeckiego, który przyjechał do zamku na czele 700 uzbrojonych konnych.



Tu był rysunek Mikołaja Kopernika.


Mikołaj Kopernik zaraz po Bożym Narodzeniu zamówił w Elblągu ołów, papier i sól, a po Nowym Roku dodatkowo 16 hakownic (groźna broń palna o szerokim polu rażenia). Cenny ładunek dotarł do Olsztyna dwoma wozami w lutym 1521 r. Jednak nim udało się dozbroić warownię, doszło do najbardziej dramatycznych wydarzeń. Najpierw, 16 stycznia 1521 r., Krzyżacy spróbowali "wojny psychologicznej". Żołnierze Wielkiego Mistrza Albrechta otoczyli Olsztyn. Były to znaczne siły: 4 tys. pieszych, 600 ciężkiej jazdy i 400 lekkiej oraz artyleria. Kopernik dostał pisemne wezwanie do poddania miasta. Albrecht liczył, że dowodzącemu obroną miasta puszczą nerwy. Demonstracja siły nie zrobiła jednak wrażenia na astronomie i ten zignorował pismo. Krzyżacy, jak się okazało, blefowali, bo w rzeczywistości ich oddziały obrały za cel Nowe Miasto. Przy okazji jednak najeźdźcy spalili wszystkie okoliczne wsie.



Tu był rysunek zamku w olsztynie.


Poważne uderzenie miało miejsce 26 stycznia 1521 r. Wówczas dowódca krzyżacki Wilhelm von Schaumberg podjął próbę szturmu na mury miasta w rejonie Bramy Młyńskiej. Krzyżaków mogło być około setki. Termin wypadu nie był przypadkowy. Dowódca krzyżacki liczył, że uda mu się zaskoczyć załogę broniącą miasto. Zima temu sprzyjała, bo wojsko mogło podejść pod mury warowni po zamarzniętej fosie. Atak bardziej przypominał współczesny rajd komandosów, niż klasyczny szturm. Krzyżacy liczyli na efekt zaskoczenia. Początkowo wszystko szło całkowicie po ich myśli i nawet udało im się wyrąbać boczną furtę w bramie. Chcieli w ten sposób odwrócić uwagę i zająć mury. Rozpoczęła się walka wręcz. Na zamku podniesiono alarm i olsztyńskiej załodze udało się opanować sytuację. Nie znamy liczby ofiar, jaką pochłonęło starcie. Działo się to w okolicach dzisiejszego olsztyńskiego parku Podzamcze od strony ul. Feliksa Nowowiejskiego.



Tu był rysunek żołnierzy z Zakonu Krzyżackiego.


W roku 2006 archeolodzy odkopali tu fundamenty budowli, którą zidentyfikowali jako Bramę Młyńską. Kopernik musiał widzieć krzyżacki atak z okna swojej komnaty na zamku i na pewno nie siedział z założonymi rękami. Jest bardzo prawdopodobne, że udał się na mury, aby wydawać rozkazy. Trudno jednoznacznie ocenić jak wielkie było to w rzeczywistości zagrożenie. Jednak Mikołaj Kopernik był na tyle sprawnym organizatorem, że obrońcy nie dali się zaskoczyć i cały czas byli czujni. W meldunku do Wielkiego Mistrza, Schaumberg wyjaśniał, że niepowodzenie było spowodowane zbyt małą ilością drabin, jaką dysponował. Jednak my, Olsztyniacy, wiemy, że ocalenie zamku i miasta Olsztyna zawdzięczamy niezwykłym strategicznym zdolnościom dowódcy zamku - Mikołaja Kopernika.



Tu było zdjęcie zamku w Olsztynie


Powyższa historia została opowiedziana przez Jerzego Sikorskiego w jego książce "Prywatne życie Mikołaja Kopernika" oraz opisana w wywiadzie, jakiego Jerzy Sikorski udzielił dziennikarzom olsztyńskiego dodatku do Gazety Wyborczej.



Tu było zdjęcie autora księżki o Koperniku


(Na podstawie: Jak Kopernik obronił Olsztyn przed Krzyżakami. Gazeta Wyborcza, 30 lipca 2008 http://olsztyn.wyborcza.pl/olsztyn/1,48726,5511998,Jak_Kopernik_obronil_Olsztyn_przed_Krzyzakami.html oraz Jerzy Sikorski. Prywatne życie Mikołaja Kopernika. Pracownia Wydawnicza ElSet, Olsztyn, 2011 )





Mikołaj Kopernik jako kartograf



W Polsce pierwsze informacje kartograficzne czerpano głównie z Pomponiusza Meli, Klaudiusza Ptolemeusza oraz mało precyzyjnych kronik i relacji podróżników. Warto tu wymienić relacje franciszkanina Benedykta Polaka, który jako tłumacz brał udział w wyprawie Jana Carpiniego (1245-1246), legata papieskiego Innocentego IV, do chana Mongołów w Karakorum. Dzięki opisowi tej podróży uzyskano w Europie, jeszcze przed Markiem Polo, wiele cennych informacji o Mongolii i Chinach.



Tu było zdjęcie starej mapy


Najstarsze polskie mapy powstawały w związku ze sporami terytorialnymi z zakonem krzyżackim, służąc udokumentowaniu praw Królestwa Polskiego do Pomorza. Krótko po 1450 r. powstała pierwsza rzetelna geografia Polski (Chorographia Regni Poloniae) Jana Długosza (1415-1480). W połowie lat siedemdziesiątych XV w. Marcin Bylica z Olkusza (zm. 1493), nadworny astronom króla węgierskiego Macieja Korwina, wyznaczył na jego życzenie współrzędne geograficzne wielu miast węgierskich, zapewne dla przygotowywanej mapy Węgier.



Tu było zdjęcie starej mapy


Coraz częstsze podróże studentów polskich za granicę pobudzały ich zainteresowanie mapami i odkryciami nieznanych lądów. Zapewne jeszcze w Krakowie Mikołaj Kopernik dowiedział się o wyprawie Krzysztofa Kolumba i chętnie uczęszczał na wykłady z kosmografii, na których prezentowano pewne elementy astronomii, matematyki i geografii oraz zajmowano się ustalaniem długości i szerokości geograficznych miast polskich. Wśród nauczycieli przyszłego astronoma zainteresowanych tymi kwestiami należy wymienić choćby Jana z Głogowa (zm. 1507), który na zajęciach ze studentami wykorzystywał mapy. Geografię w Krakowie wykładał również późniejszy przyjaciel Kopernika, Wawrzyniec Korwin (Laurentius Rabe), autor pracy pt. "Cosmographia", wydanej w 1496 r. w Bazylei. Prawdopodobnie również w czasach krakowskich zawiązała się przyjaźń studenta toruńskiego z siostrzeńcem Marcina Bylicy, Marcinem Biemem z Olkusza (zm. 1540) oraz z Bernardem Wapowskim (zm. 1535), ojcem kartografii polskiej. Z tym ostatnim Mikołaj Kopernik spotkał się ponownie na studiach w Bolonii oraz w Rzymie.



Tu było zdjęcie starej mapy


Przypuszcza się także, że Mikołaj Kopernik wraz z Wapowskim pomagał włoskiemu kartografowi Markowi Benewentano przy pracach nad pierwszą nowożytną mapą Europy Środkowo-Wschodniej (Tabula moderna Poloniae, Ungariae, Boemiae, Germaniae, Russiae, Lithuaniae), załączoną do wydanej w 1507 r. Geografii Ptolemeusza. Była to przeróbka pracy Mikołaja z Kuzy z połowy XV w., jednak poprawnie napisane nazwy i szczegóły topograficzne na ziemiach polskich oraz obszarze ziemi chełmińskiej, Prus i Warmii potwierdzają możliwość udziału Wapowskiego i Kopernika w pracach nad wydaniem tej mapy.



Tu było zdjęcie starej mapy


Prawdopodobnie pod wpływem różnych wybitnych kartografów Mikołaj Kopernik zajął się samodzielnie sporządzaniem map Polski. Pierwsza z nich przedstawiała Warmię oraz zachodnie granice Prus Królewskich, a wykonana została na zlecenie Łukasza Watzenrode, w związku ze zbliżającym się zjazdem poznańskim w 1510 r., na którym strona krzyżacka zmierzała do rewindykacji granic z 1466 r. Mikołaj Kopernik towarzyszył wówczas wujowi i zabrał mapę ze sobą. Nadaremnie więc szukał jej w pokojach astronoma kanonik warmiński Fabian Luzjański, który zamierzał ją potajemnie wykraść i oddać Zakonowi. Oryginał tej mapy jednak zaginął, podobnie zresztą jak i innej mapy Kopernika z 1519 r. (Topographica descriptio) ukazującej zachodnią część Zalewu Wiślanego. Mapa ta służyć miała biskupowi warmińskiemu w sporze granicznym z miastem Elblągiem. Wiadomo również, że w lipcu 1529 r., na zlecenie biskupa Maurycego Ferbera, Mikołaj Kopernik wspólnie ze swoim przyjacielem, kanonikiem fromborskim Aleksandrem Scultetim, miał opracować mapę całości Prus (mappam, sive descriptionem terrarum Prussie). Niestety, nie znamy jej losów, ale zapewne przepadła ona bezpowrotnie, podobnie jak i inne mapy warmińskiego astronoma.



Tu było zdjęcie starej mapy


Mikołaj Kopernik miał swój udział także w kształtowaniu obrazu północnych obszarów Rzeczypospolitej w kręgach polskich kartografów. Należy przypuszczać, że dostarczał on potrzebnych informacji Maciejowi z Miechowa (zm. 1523), autorowi Traktatu o dwóch Sarmacjach, który skorygował wiele błędnych informacji Ptolemeusza na temat geografii Europy Wschodniej. Podobnie wspierał również Bernarda Wapowskiego w jego pracach nad mapami wyrytowanymi w l. 1526-1528 w krakowskiej oficynie Floriana Unglera. Niestety uległy one w czasie pożaru drukarni zniszczeniu, jednak dzięki odnalezionym fragmentom udało się zrekonstruować ich zawartość. Dwie z nich, stanowiące prawdopodobnie jedną całość, przedstawiały w przybliżeniu dzisiejszą Europę Środkowo-Wschodnią. Pierwsza mapa obejmowała obszary południowej i środkowej Polski, północne Bałkany oraz ziemie przyległe na wschód aż po ujście Donu. Druga natomiast prezentowała ziemie pomorskie, Prusy, Żmudź, Litwę i Inflanty razem z częścią Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. Trzecia wielka mapa Rzeczypospolitej (Mappa, in qua illustrantur ditiones Regni Poloniae ac magni Ductatus Lithuaniae) należy do najlepszych osiągnięć europejskiej kartografii. W 1533 r. Wapowski pracował także nad mapą Europy Północnej (Skandynawii, Inflant i Wielkiego Księstwa Moskiewskiego). Dwa lata później odwiedził nawet Mikołaja Kopernika we Fromborku, by przedyskutować swoje wątpliwości.



Tu było zdjęcie starej mapy


Mapy Bernarda Wapowskiego oraz Macieja z Miechowa wykorzystane zostały później przez wielu kartografów, np. w "Kosmografii" Sebastiana Münstera (wydanej w 1540 r. i 1544 r.) oraz w "Europae descriptio" Gerarda Mercatora z 1554 r. Być może sięgał do nich i Olaus Magnus, autor mapy Skandynawii ("Carta marina et descriptio septemtrionalium terrarum") wydanej w Wenecji w 1539 r. Prace te popularyzowały na rynku zachodnioeuropejskim bardziej zbliżony do rzeczywistości obraz kartograficzny ziem polskich, który w ogólnych zarysach przetrwał praktycznie do XVIII w. Nie bez pomocy Kopernika powstały również mapy Prus Jerzego Joachima Retyka z 1540 r. oraz towarzysza jego pruskiej podróży, Henryka Zella z 1542 r. Oryginał pierwszej z nich zaginął, znamy jednak geograficzno-kartograficzny tekst do niej ("Chorographia"). Szczęśliwie natomiast ocalała w zbiorach Biblioteki św. Marka w Wenecji mapa Zella, która obejmuje także Polskę i Litwę. Przerabiana później kilkakrotnie, była reprodukowana m.in. przez Sebastiana Münstera (1550), Abrahama Orteliusza (1570) oraz Kaspara Hennebergera (1576) czy kronikarza pruskiego Kaspara Schütza (1592).



Tu było zdjęcie starej mapy


Znaczenia "De Revolutionibus" dla rozwoju kartografii jest ogromne, choćby ze względu na ustalenie przez Mikołaja Kopernika położenia geograficznego Fromborka, Krakowa i Durazzo na tym samym południku. Dzieło to potwierdza również, że Kopernik odkrycie Nowego Świata, podobnie jak wielu mu współczesnych, przypisywał Amerigo Vespucciemu i sugerował możliwość uznania Ameryki za całkowicie odrębny kontynent. Zapewne astronom fromborski znał słynną Kosmografię ("Cosmographiae introductio") Martina Waldseemüllera z 1507 r., w której po raz pierwszy pojawiła się nazwa Ameryki. W najgorszym wypadku zapoznał się z przeróbką tej książeczki dokonaną przez Jana ze Stobnicy ("Introductio in Ptolemei Cosmographiam") i wydaną u Floriana Unglera w Krakowie w 1512 r.



Tu było zdjęcie starej mapy


(Na podstawie: Teresa Borawska. Mapy ziem polskich i pruskich a działalność kartograficzna Kopernika. Uniwersytet Mikołaja Kopernika, http://copernicus.torun.pl/nauka/kartografia/2/)





Mikołaj Kopernik jako astronom



Prace Mikołaja Kopernika nad teorią heliocentryczną poprzedziło dostrzeżenie przez niego dwóch zasadniczych trudności w uznawanych w jego czasach przez astronomów, filozofów oraz teologów różnych wersjach teorii geocentrycznych. Pierwszą trudnością była niezgodność ze zjawiskami astronomicznymi różnych wersji teorii sfer współśrodkowych (homocentrycznych) i różnych wersji teorii ptolemeuszowskich. W przypadku teorii sfer homocentrycznych chodziło m.in. o błędne przedstawienie ruchu retrogracyjnego planet (cofania się planet), w teoriach ptolemeuszowskich – zjawisk powolnie zmiennych, takich jak nachylenie ekliptyki i precesja. Drugą trudnością była konstrukcja ekwantu w teoriach ptolemeuszowskich. Konstrukcja ta była bowiem niezgodna z aksjomatem starożytnej greckiej astronomii i kosmologii (fizyki niebieskiej), tj. zasadą jednostajności ruchów kołowych, odniesionych do fizycznego centrum.



Tu było zdjęcie Mikołaja kopernika


Obydwa te problemy skłoniły Mikołaja Kopernika do poszukiwania w literaturze naukowej i filozoficznej (począwszy od dzieł starożytnych, a skończywszy na dziełach renesansowych) konkurencyjnych hipotez naukowych. W ten sposób natrafił on u Platona, Arystotelesa, Pliniusza, Plutarcha oraz przedstawicieli szkoły Jana Buridana na ideę ruchów Ziemi: dziennego, rocznego oraz tzw. deklinacyjnego, głoszoną, odpowiednio, przez pitagorejczyków (Pitagorasa, Filolaosa z Krotony, Ekfantosa z Syrakuz, Heraklejdesa z Pontu, Hiketasa) i Arystarcha z Samos oraz burydanistów.



Tu było zdjęcie pomnika Kopernika


W oparciu o te kosmologiczne idee Mikołaj Kopernik skonstruował pierwszą wersję swojej teorii. Przedstawił ją w pracy, która zachowała się pod tytułem "Nicolai Copernici de hypothesibus motuum coelestium a se constitutis commentariolus" (Mikołaja Kopernika komentarzyk o hipotezach ruchów niebieskich; w przekładzie na język polski: Zarys podstaw astronomii), rozpowszechnianej za jego życia tylko w odpisach i napisanej najprawdopodobniej około 1507–1508 r. W warstwie kosmologicznej teoria Kopernika radykalnie negowała powszechnie uznawane w starożytności, średniowieczu i renesansie teorie geostatyczne i geocentryczne. Postulowała bowiem ruchomość Ziemi i bezruch Słońca, w centrum Wszechświata nie znajdowała się już Ziemia. Jednakże, w warstwie matematyczno-empirycznej teoria Kopernika została tak pomyślana, by była zgodna w sensie obserwacyjnym z wersją teorii Ptolemeusza przedstawioną w Tablicach alfonsyńskich z wyjątkiem niektórych zjawisk, takich jak paralaksa gwiezdna czy precesja.



Tu było zdjęcie


W latach 1514–1529 Mikołaj Kopernik – mając na względzie prace nad reformą kalendarza, której patronował papież Leon X – przeprowadzał liczne obserwacje Księżyca, Słońca i planet w celu wyznaczenia ich dokładniejszych modeli ruchu (w przypadku Słońca obserwacje te służyły do wyznaczenia modelu ruchu Ziemi), a także podania wartości parametrów tych modeli. Odkrył on wtedy m.in. zmienność mimośrodu orbity Ziemi i linii apsyd planet i uznał – nawiązując do astronomii średniowiecznej – zmienność precesji, które traktowane były za stałe w teorii Ptolemeusza. Rozbudowywał też stopniowo swoją teorię zgodnie z postulatem korespondencji (zgodności) przewidywań empirycznych swojej teorii i teorii ptolemeuszowskich w zakresie danych obserwacyjnych wykorzystywanych przez astronomów poprzedzających Kopernika (takich jak Ptolemeusz i autorzy Tablic alfonsyńskich).



Tu było zdjęcie


W takim kontekście Mikołaj Kopernik skonstruował drugą, rozbudowaną wersję swojej teorii. Mimo, że teorie Kopernika i Ptolemeusza postulują radykalnie różne kosmologie (heliocentryczną i geocentryczną), są one połączone pewnymi uogólnionymi zasadami korespondencji w warstwie matematyczno-empirycznej, analogicznie jak dzieje się to w przypadku związków łączących współczesne teorie naukowe, takie jak np. mechanika kwantowa i mechanika klasyczna.



Tu było zdjęcie układu słonecznego według Mikołaja kopernika


Rozbudowaną wersję swojej teorii Mikołaj Kopernik przedstawił w dziele, które zachowało się pod tytułem "De revolutionibus orbium coelestium" (O obrotach sfer niebieskich). Prace nad jego spisywaniem rozpoczęły się nie później niż w 1515–1516 r., a zakończyły się w czerwcu 1542 r. Wydano je drukiem w Norymberdze w 1543 r. Autograf tego dzieła przechowuje Biblioteka Jagiellońska w Krakowie.



Tu było zdjęcie De Revolutionibus


U podstaw astronomii Mikołaja Kopernika nie leżały obserwacje astronomiczne, chociażby najdokładniejsze, lecz rozmyślania nad harmonią kosmosu. Zgłębiając astronomię geocentryczną, Kopernik uznał, że opisuje ona budowę świata za pomocą dość przypadkowego zbioru hipotez. Mikołaj Kopernik poszukiwał najprostszych rozwiązań, które w nieodparcie logiczny i harmonijny sposób wyjaśniałyby wszystkie obserwowane ruchy planet. Ostatecznie doszedł do wniosku, że warunek ten spełnia układ, w którego środku znajduje się Słońce. Natomiast planety krążą wokół niego w kolejności, o której decyduje tempo ich biegu: od najszybszego Merkurego przez Wenus, Ziemię, Marsa, Jowisza aż po najwolniejszego Saturna. Dalej we wszechświecie Kopernika leżały już tylko gwiazdy, które ze względu na uznanie przez astronoma z Fromborka dobowego obrotu Ziemi wokół własnej osi mogły pozostawać nieruchome.



Tu był gif układu słonecznego


Najważniejsze odkrycie Kopernika polegało na zrozumieniu, że ład świata został zapisany w formie systemu heliocentrycznego, w którym Ziemia jest jedną z planet, czyli jednym z wielu “środków ciężkości”, a odległe gwiazdy nie muszą wirować wokół niej w zawrotnym tempie jednego obrotu na 24 godziny. Reszta sprowadzała się do takiego posłużenia się matematyką i obserwacjami, by ten ład uchwycić jak najprecyzyjniej: określić budowę planetarnych orbit, ich rozmiary i położenie w przestrzeni. Rzecz wymagająca doskonałej znajomości geometrii i wielu godzin spędzonych pod gołym niebem, a także czasochłonnych obliczeń, ale mimo wszystko drugorzędna.



Tu było zdjęcie Fromborka nocą


(Na podstawie: Michał Kokowski. Geneza odkrycia – prace Kopernika nad teorią heliocentryczn oraz Jarosław Włodarczyk. Istota odkrycia Kopernika. Instytut Historii Nauki PAN. http://copernicus.torun.pl/nauka/astronomia/6/; http://copernicus.torun.pl/nauka/astronomia/8/)